Długo zastanawiałam się czego powinien dotyczyć pierwszy wpis na blogu.

Z kolejnych wpisów na moim blogu z pewnością dowiesz się jak powinna wyglądać prawidłowa umowa na wdrożenie oprogramowania. Dlatego pomyślałam, że dziś napiszę Ci o tym jak umowa wdrożeniowa wyglądać nie powinna. Tak na początek, żebyś wiedział, jakich zapisów w klauzulach dotyczących praw autorskich unikać 🙂

Brak formy.

Zacznijmy od początku – umowa o przeniesienie praw autorskich powinna być zawarta w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Wspominam o tym, gdyż w ostatnim czasie zmieniły się przepisy kodeksu cywilnego, do którego wprowadzono formę dokumentową (np. mail, sms) złożenia oświadczenia woli. Pamiętaj jednak, że zawarcie umowy wdrożenia w formie innej niż pisemna (np. drogą mailową) nie powoduje przeniesienia praw autorskich a co najwyżej udzielenie licencji.

2 w 1- czyli udzielenie licencji i przeniesienie praw autorskich majątkowych do utworu.

Tak, to niestety przykład z życia wzięty. Jak zapewne wiesz, w umowie o wdrożenie oprogramowania możesz albo udzielić do oprogramowania licencji albo przenieść do niego majątkowe prawa autorskie – to jakich uprawnień udzielisz zależy od woli Twojej i Twojego partnera biznesowego.

Nigdy nie możesz jednak do tego samego utworu udzielić zarówno  licencji jak i przenieść do niego praw autorskich. Pamiętaj, że te dwie instytucje się wykluczają. Przeniesienie majątkowych praw autorskich do utworu nie jest tym samym, co udzielenie prawa do korzystania z utworu.

Zbyt szerokie lub szczegółowe określenie pól eksploatacji.

Tu mogłoby sprawdzić się znane powiedzenie „ze skrajności w skrajność”. Albo w umowach brak jest określenia pól eksploatacji w ogóle (lub określone są w sposób ogólnikowy), albo część umowy dotycząca pól eksploatacji to niekończąca się wyliczanka pól eksploatacji, nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością.

Żadna z opisanych wyżej opcji nie jest prawidłowa. Przeważa stanowisko, że brak określenia pól eksploatacji (lub ogólny zapis, że autor przenosi prawa majątkowe autorskie na wszystkich polach eksploatacji) prowadzi do uznania, że upoważnienie do wykorzystania utworu w określony sposób nie jest objęte umową.

Nadmierne wyliczenie pól eksploatacji jest zaś niekorzystne dla Ciebie jako Autora, gdyż wyzbywasz się praw autorskich majątkowych również w zakresie w jakim druga Strona z tych praw nie korzysta. Gdybyś zaś zachował prawa autorskie na pewnych polach eksploatacji, zaś po drugiej stronie pojawiłaby się potrzeba do wykorzystania  utworu w określony sposób to możecie rozszerzyć klauzulę przeniesienia praw autorskich – także ODPŁATNIE. Pamiętaj , że wtedy to Ty jesteś na dominującej pozycji w trakcie negocjacji 🙂

Przenoszenie prawa do wykonywania praw zależnych… nawet jeżeli druga Strona tego nie oczekuje i nie potrzebuje.

I wtedy pojawia się pytanie: Dlaczego? przecież to dla Ciebie Autorze niekorzystne? Odpowiedź jest zazwyczaj taka sama: bo tak się przecież pisze w umowach wdrożeniowych.

Pamiętaj jednak, że każde wdrożenie jest inne zaś umowa powinna odzwierciedlać rzeczywistą wolę Stron i cel umowy.